Nowy rok szkolny przynosi sporą zmianę nie tylko dla stołówek i sklepików szkolnych. Od 1 września 2026 roku nowe zasady dotyczą również automatów vendingowych stojących na terenie szkół i innych placówek oświatowych.
Dla rodzica sprawa jest dość prosta – chodzi o to, żeby dziecko miało w szkole dostęp do sensowniejszego jedzenia i napojów. Dla szkoły i operatora automatu temat jest już trochę bardziej skomplikowany, bo trzeba dokładnie wiedzieć, które produkty można sprzedawać, a które z automatu powinny zniknąć.
Podstawą nowych zasad jest Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 16 lutego 2026 r. (Dz.U. 2026 poz. 197). Nowe przepisy obowiązują od 1 września 2026 roku.
I od razu ważne wyjaśnienie – często mówi się o „nowej ustawie o żywieniu w szkołach”, ale formalnie nie jest to ustawa, tylko rozporządzenie Ministra Zdrowia.
Zmiany obejmują również automaty vendingowe
To istotna informacja, bo przez ostatnie lata automaty stały się w wielu szkołach normalnym elementem wyposażenia. Są wygodne, nie wymagają prowadzenia sklepiku i pozwalają uczniowi szybko kupić wodę, napój czy coś do jedzenia podczas przerwy.
Automaty nadal mogą działać.
Zmienia się natomiast to, co może się w nich znaleźć.
Nowe przepisy określają grupy produktów, które mogą być sprzedawane dzieciom i młodzieży na terenie placówek oświatowych. Dotyczy to zarówno tradycyjnych sklepików, jak i automatów vendingowych.
Czyli nie ma żadnego „zakazu automatów w szkołach”. Trzeba po prostu właściwie dobrać ich zawartość.
Co można sprzedawać?
Lista jest całkiem szeroka i pozwala przygotować automat, z którego dzieci rzeczywiście będą chciały korzystać.
W sprzedaży mogą znaleźć się między innymi:
– kanapki,
– pieczywo i wybrane produkty piekarnicze,
– produkty mleczne,
– odpowiednio dobrane produkty zbożowe,
– świeże owoce,
– owoce suszone,
– warzywa,
– orzechy i nasiona,
– musy i przeciery owocowe lub warzywne,
– soki,
– woda,
– wybrane napoje,
– a nawet gorzka czekolada zawierająca minimum 70% kakao.
Nowe przepisy przewidują łącznie 19 grup produktów dopuszczonych do sprzedaży w placówkach oświatowych.
Nie oznacza to jednak, że każdy jogurt, mus, napój albo produkt zbożowy dostępny w hurtowni automatycznie nadaje się do szkolnego automatu.
I tutaj zaczyna się najważniejsza część nowych przepisów.
Nie wystarczy napis „fit” albo „bez dodatku cukru”
Przy wyborze produktów trzeba patrzeć na ich rzeczywisty skład.
W zależności od kategorii przepisy określają dopuszczalną ilość cukrów, soli czy tłuszczu. Przykładowo w przypadku części produktów mlecznych i zbożowych limit cukrów wynosi 10 g na 100 g lub 100 ml produktu.
Dlatego dwa produkty, które na pierwszy rzut oka wyglądają niemal identycznie, mogą być traktowane zupełnie inaczej.
Jeden jogurt będzie nadawał się do sprzedaży w szkole, a drugi już nie. Tak samo może być z musami, płatkami, napojami czy przekąskami.
Nie można również zakładać, że produkt jest odpowiedni tylko dlatego, że producent umieścił na opakowaniu napis „fit”, „bio”, „naturalny” czy „bez dodatku cukru”.
Liczy się skład i to, czy produkt mieści się w jednej z grup przewidzianych przez rozporządzenie.
Mniej przypadkowych słodyczy i słodkich napojów
To chyba zmiana, którą uczniowie zauważą najszybciej.
Nowe przepisy jeszcze mocniej ograniczają ilość cukru w produktach dostępnych na terenie szkół. Z oferty wypadnie więc część klasycznych słodyczy, bardzo słodkich napojów czy przekąsek, które wcześniej można było spotkać w automatach.
Nie oznacza to jednak, że szkolny automat ma teraz zawierać wyłącznie wodę mineralną i jabłka.
Rynek żywności bardzo się zmienił i dzisiaj wybór produktów o dobrym składzie jest znacznie większy niż kilka czy kilkanaście lat temu. Da się więc przygotować ofertę, która z jednej strony spełnia wymagania, a z drugiej nie powoduje, że uczniowie omijają automat szerokim łukiem.
I właśnie tutaj ogromne znaczenie ma doświadczenie operatora.
Zdrowy automat powinien być również automatem, z którego dzieci korzystają
Można oczywiście wypełnić automat produktami, które idealnie wyglądają w tabeli składników. Tylko co z tego, jeżeli nikt nie będzie chciał ich kupować?
Naszym zdaniem dobra oferta szkolna powinna łączyć trzy rzeczy: zgodność z przepisami, rozsądny skład i produkty, które dzieci rzeczywiście lubią.
Dlatego asortyment warto zmieniać i obserwować sprzedaż. Jeśli jakiś produkt się nie sprzedaje, szukamy innego, który również spełnia wymagania. Jeśli coś cieszy się dużym zainteresowaniem, może zostać na stałe.
Automat vendingowy ma przecież spełniać swoje zadanie. Uczeń powinien móc kupić podczas przerwy wodę, napój, przekąskę albo coś bardziej konkretnego do jedzenia bez wychodzenia poza teren szkoły.
Vendy.pl jest przygotowane na nowe wymagania
W Vendy.pl obsługujemy automaty vendingowe i przygotowaliśmy również ofertę dla szkół uwzględniającą przepisy obowiązujące od 1 września 2026 roku.
W przypadku automatów przeznaczonych do placówek oświatowych dobieramy asortyment z uwzględnieniem wymagań Rozporządzenia Ministra Zdrowia z 16 lutego 2026 r.
Nie ograniczamy się przy tym do samego dostarczenia urządzenia.
Możemy przygotować dla szkoły kompletną ofertę obejmującą automat, system płatności oraz odpowiednio dobrane produkty. W zależności od potrzeb placówki mogą to być napoje i przekąski, ale również automaty pozwalające sprzedawać kanapki, produkty świeże i inne artykuły przeznaczone do szybkiego spożycia.
Asortyment może być dopasowany również do wieku uczniów i wielkości szkoły.
Jeśli szkoła posiada już automat albo interesuje ją przede wszystkim odpowiedni asortyment, również możemy przygotować ofertę produktów spełniających wymagania obowiązujące w placówkach oświatowych.
A co z płatnościami?
Dla dzieci i młodzieży możliwość zapłacenia kartą, telefonem czy zegarkiem jest dzisiaj czymś zupełnie normalnym.
Dlatego szkolne automaty możemy wyposażyć również w system płatności bezgotówkowych. Nie ma potrzeby noszenia przez dziecko monet ani szukania drobnych przed lekcjami.
W zależności od konfiguracji urządzenia możliwa jest oczywiście również obsługa płatności gotówkowych.
Co powinien zrobić dyrektor szkoły?
Jeżeli w szkole działa już automat, warto przede wszystkim upewnić się, że jego operator dostosował ofertę do nowych przepisów.
Nie chodzi o sam automat. Urządzenie może pozostać dokładnie to samo. Najważniejsze jest to, jakie produkty są w nim sprzedawane.
Jeżeli natomiast szkoła dopiero zastanawia się nad ustawieniem automatu, warto już na etapie rozmowy z operatorem zapytać, czy oferta została przygotowana zgodnie z zasadami obowiązującymi od 1 września 2026 roku.
To oszczędza później sporo niepotrzebnych problemów.
Automat w szkole nadal ma sens
Po zmianie przepisów szkolny vending nie znika. Po prostu musi się zmienić razem z przepisami.
Dobrze przygotowany automat może być wygodnym rozwiązaniem zarówno dla uczniów, jak i dla szkoły. Dzieci mają dostęp do jedzenia i napojów przez cały czas pobytu w placówce, a szkoła nie musi organizować osobnego punktu sprzedaży i angażować pracownika do prowadzenia sklepiku.
Najważniejsze jest dobre urządzenie, regularna obsługa i przede wszystkim właściwie dobrany asortyment.
Szukasz automatu do szkoły lub oferty produktów zgodnych z nowymi przepisami?
Zapraszamy do kontaktu z Vendy.pl.
Możemy przygotować indywidualną ofertę automatu vendingowego dla szkoły wraz z obsługą i asortymentem dobranym zgodnie z wymaganiami obowiązującymi od 1 września 2026 roku.
Dobierzemy rodzaj urządzenia, sposób płatności i ofertę produktów do konkretnej placówki.
Podstawa prawna: Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 16 lutego 2026 r. w sprawie grup środków spożywczych przeznaczonych do sprzedaży dzieciom i młodzieży w jednostkach systemu oświaty oraz wymagań, jakie muszą spełniać środki spożywcze stosowane w ramach żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży w tych jednostkach (Dz.U. z 2026 r. poz. 197).

